SIE
18

Witam!

Witam wszystkich, myślę że jeśli chodzi o sprawy techniczne to jest już ok, teraz mogę sobie pisać, co mi się żywnie podoba ;)

Pierwszego tematu jako takiego nie będzie, zamiast tego wrzuciłem co nieco do About. Następny temat, będzie jak mnie najdzie wena, albo coś innego.

pozdrawiam

ogur

  1. Dvdu$
    10.09.07
    #1
    o! First! :D:D:D
  2. ogur
    11.09.07
    #2
    Oż jeszcze tu mi się wepchał :P Tu miało być czysto :P
SIE
20

Billy Elliot

Jeden z moich ulubionych filmów i to ulubionych w ten specyficzny sposób, że już po pierwszym obejrzeniu to wiedziałem. Potem tylko oglądam, gdy mam okazję. O czym jest? O tańczeniu - idealna wymijająca odpowiedź, jednak zawierająca prawdziwa informację. Tyle wystarczy wiedzieć, nie ma co mówić fragmentów fabuły to zawsze psuje efekt. Warto obejrzeć, film jest przyjemny, lekki (no może chwilami nie) i ogólnie rzecz biorąc pozytywny.

Jedna z moich ulubionych scen (jak zawsze można liczyć na youtuba w takich sprawach ;P).

Jakby kogoś frapował tytuł piosenki: The Jam - A Town Called Malice

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    20.08.07
    #1
    Gdyby zobaczył go jakiś lekarz, to od razu rozpoznałby typowe objawy ADHD. ;)
  2. ogur
    21.08.07
    #2
    ADHD drzemie w wielu z nas :P
  3. kwako
    30.08.07
    #3
    phi! we mnie nie drzemie :P
SIE
23

Ogur Frustrat

Nie wiem jak to o mnie świadczy, ale właśnie jestem w trakcie ulepszania tego właśnie ogurpada i co chwila niezmiernie mnie to wpienia.

Głównie wkurzam się na siebie i głupie błędy, które robię (a które znajduję wystarczająco późno by to stworzyło nowe) a po części na kompa i języki programowania. Cóż sam sobie winien jestem, bo zachciało mi się być zgodnym ze standardem, ale mam nadzieję, że przemęczę się i wyjdzie z tego cud, nie potworek. Chociaż na razie cel jest jeszcze daleki.

Chyba nie na darmo mówi się, że przekleństwa są jedynym językiem znanym programistom na całym świecie - jeśli ktoś tego nie rozumie, niech spróbuje coś napisać, zaraz załapie ;)

Ale weź tu się człowieku nie denerwuj, kiedy postęp techniczny daje ci nieograniczone możliwość, gdy siedząc sobie wygodnie w domku, możesz tworzyć, pisząc kształtujesz, wygląd twojego dzieła możesz zmienić w pare sekund w inny... A jeszcze szybciej może się wszystko spieprzyć i to tak, że i za rok nie przypomnisz sobie co jest przyczyną. I koniec zabawy w Kreatora, z obiecanego narzędzia M&M (Monsters & Miracles) wychodzą jednak potworki. Cywilizacja śmieje się z ciebie. A miało być tak pięknie, w głowie już była wizja, perfekcyjnie zaplanowany projekt, który jednak z miarę realizacji okazuje się być dziurawym i rozpadającym się kawałkiem papieru.

No nic, trzeba wrócić do poprawek, mam nadzieję, że przed wybuchem frustracji, będzie jakiś postęp, bo wbrew przysłowiu wcale nie jest obojętne czy prędzej czy później (nawet wybitnie nie jest obojętne).

pozdrawiam

ogur

  1. Dvdu$
    24.08.07
    #1
    hmm... dziś zmieniałem dętkę w jawce,którą remontuję całe wakacje... zdjąłem dziurawą,która była też nowa i okazało się,ze trzeba zainwestować 14PLN w nową, bo w tej odpadł wentyl... poszedłem,kupiłem, zakładam... najpierw powoli ale narastający poziom frustracji powoduje przyspieszenie pracy rąk... Niemożność naciągnięcia na powrót opony z nową dętką uczyniła mnie programistą, który porozumie się z każdym innym programistą na świecie...i to w różnych językach. Udało się! opona nałożona... pompowanie...pompuję... i pompuję... i dalej... i W NOWEJ DĘTCE JEST DZIURAAAAAA!!!
  2. ogur
    24.08.07
    #2
    Świat jest po prostu okrutny dla nas ;]
  3. Pati
    24.08.07
    #3
    To straszne..żyjecie z piętnem programisty.. :] Jakże mi przykro.... :]
  4. Dvdu$
    24.08.07
    #4
    Boję się,że to piętno da znać o sobie również jutro,jak będę szukał dziury w całej dętce... może sklei sie...
  5. ogur
    25.08.07
    #5
    Sklei się sklei - wszystko się da skleić :P Ale piętno informatyka, daje nam siłę, by pokonywać trudności losu ^^
  6. Dvdu$
    25.08.07
    #6
    aaaaAAAAAAAAAA!!! q*va, bernat, grądek!!!! no dobra,starczy przekleństw... skleiłem...i znowu po załozeniu okazały się dwie dziury...skleiłem... i ZNOWUUUUU DZIURAAAAAAAAA!!! w poniedziałek nowa dętka... >;(
  7. kwako
    25.08.07
    #7
    Hmm dziwne, u mnie dętka działa. Wyłącz silnik, zdejmij dętkę, potem załóż ponownie dętkę i włącz silnik. Jeżeli to nie pomoże skontaktuj się ze sprzedawcą.
  8. dvdu$
    26.08.07
    #8
    hmmm... Czyżbyś był użytkownikiem dobrodziejstwa jakie dał nam Wielki Bill? ;)
  9. kwako
    26.08.07
    #9
    E phi, profesjonaliści nie korzystają z windowsa :P
  10. ogur
    26.08.07
    #10
    O ta Lnx ponad wszystko :P Jeszcze by się przydało, żebym potrafił go obsługiwać :D
  11. kwako
    26.08.07
    #11
    A nie umiesz? Ja wrzucam pytkę z Ubuntu i mam linuxa. :P
  12. ogur
    26.08.07
    #12
    To ja nawet lepszego miałem, bo na dysku :P Tylko i tak nie potrafiłem zainstalować ;)
SIE
26

Noc, Księżyc i niesprawiedliwość w Układzie

Jest po pierwszej, czyli noc jak się parzy. Lubię tą porę, jest tak cicho, pusto, jest zupełnie inaczej niż w dzień. Świat jest taki inny, gdy nie ma ludzi na ulicach (no oczywiście oprócz dresów, skutecznie psują klimat nocy). W lecie jest w nocy, coś tam często jednak cyka, łazi śpiewa albo inaczej hałasuje, trzeba dopiero jesieni, albo nawet zimy, żeby było zupełnie cicho. Zwłaszcza zimą, bo wtedy śnieg tłumi wszystkie dźwięki, jednak zimą trudniej jest czerpać przyjemność z innej zalety nocy.

Mianowicie, jest Księżyc. A Księżyc w pełni to jest coś, na co mogę patrzyć godzinami. Teraz jeszcze mu trochę brakuje do pełni, ta jest dopiero 28, ale już wygląda nieźle. Widok o tej porze, nie jest jeszcze taki egzotyczny, ot jasny Księżyc, ciemne niebo. Ale, czasem gdy posiedzę naprawdę długo, gdy już zaczyna świtać, czasem Księżyc robi się cały czerwony. A wtedy wystarczy odrobina wyobraźni i już widzimy Mars ;).

Swoją drogą, gdyby Ziemia miała drugi księżyc byłoby znacznie ciekawiej. To wręcz niesprawiedliwe, że Ziemia, jedyna z planet W Układzie Słonecznym (co do galaktyki to może być różnie) na której jest życie ma tylko jeden księżyc! Co prawda Merkury i Wenus nie mają wcale, ale w końcu na nich nic ciekawego nie ma (Wenus to tylko ładnie wygląda rano i wieczorem). Zardzewiały Mars ma już dwa, a napompowane olbrzymy mają tyle, że same nie wiedzą co z nimi robić. Tam nie ma ich nawet kto oglądać i podziwiać. Po prostu marnotrawstwo materii kosmicznej.

Księżyc zaczyna się robić pomarańczowy, ale niestety chowa sie za bloki. W tamtym roku miałem ładniejszy widok :P

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    26.08.07
    #1
    Ale gdyby były dwa księżyce to niezły galimatias mieliby ogrodnicy (fazy księżyca mają znaczenie , jeśli chodzi o sianie roślin, ich wzrost i rozwój). Ciekawie wyglądałaby też sprawa przypływów i odpływów na morzu... Ale za to pierwszymi ludźmi na księżycu mogliby być jednocześnie i Rosjanin i Amerykanin. ;)
  2. ogur
    26.08.07
    #2
    No dlatego napisałem, że ciekawiej :P Zresztą Księżyc miał kluczowe znaczenie przy powstawaniu życia na Ziemi, więc może jednak dobrze, że jest tylko jeden? Ale znowu z drugiej strony, gdyby były dwa i życie by nie powstało to nikt by nie miał pretensji (bo by nikogo nie było :P). A tak powstało i można sie czepiać :P
  3. Pati
    27.08.07
    #3
    Klimat letniej nocy jest niepowtarzalny i nie ma go z czym porównać... wpatrując się w księżyc odkrywasz to piękno świata o którym się mówi...jednak żeby go naprawdę dostrzec trzeba widzieć, a nie tylko patrzeć.. :] P.S jeden księżyc w zupełności wystarczy nie musisz być taki zachłanny..;P
SIE
28

Robię się nerwowy...

Robię się nerwowy... Dlaczego? Jak to dlaczego, zostało raptem 4 dni do imprezy, mojej osiemnastki, a wszystko jeszcze nie jest tak jakbym chciał! I co najgorsze, nie mam żadnej kontroli nad pogodą, a ona ma kluczowe znaczenie, w końcu impreza jest na otwartym powietrzu.

Jeszcze parę dni temu, myślałem że o co jak o co, ale o pogodę chyba mogę być spokojny. Mogłem. Gdy wczoraj zasypiałem, tak mi się zdawało, że coś ciągnie po nogach, ale myślę może tylko przy kompie zmarzłem. Ale nie! Dzisiaj wstaję rano i idę na balkon, a tu ewidentnie zimniej! I to nawet nie jest tak trochę chłodniej, co nawet byłoby lepsze niż upał. Nie to jest taki chłód, że jak taki będzie, to nie wiem kto na dworze wytrzyma. No nie dość, że od paru dni prognozy straszą mnie opadami (ci wszyscy prezenterzy pogody, wiedzą jak to na mnie działa, widzę ten błysk złośliwości w ich oczach) to jeszcze teraz to! I weź tu człowieku się nie stresuj...

No i oczywiście nie mogę pominąć faktu, że tuż tuż szkoła. Tuż za imprezą wręcz. No to tyle dobrze, że Pana G już nie ma i nie będzie nam swoich lekturek proponował. Panu już podziękujemy.

pozdrawiam

ogur

PS: Nie dać się zwariować, nie dać się zwariować, nie dać się zwariować, nie dać się zwariować...

  1. Pati
    28.08.07
    #1
    Spokojnie...prezenterzy też się mylą .. :] Zobaczysz 4 dni to jednak 4 dni więc wszystko uda Ci się załatwić.. :] Doprowadź się do stanu używalności człowieku! :D
  2. ogur
    28.08.07
    #2
    Taaa? A dzisiaj kropiło! :P Nygusy miały rację :P Chociaż jeśli miałoby tylko tak padać to dobrze, na to mam metodę.
  3. dvdu$
    28.08.07
    #3
    Nawiązując do kolejnego postu, to w sumie możesz spróbować iść do urzędu i złożyć wniosek o niepadanie...
  4. ogur
    28.08.07
    #4
    Hmm tylko czy zdążą rozpatrzyć ten wniosek przed imprezą? :P Bo po to sobie mogą... wiadomo ;)
  5. dvdu$
    29.08.07
    #5
    I jeszcze ciekawe gdzie po odbiór pogody byś musiał isć...
SIE
28

Quest zrobiony - Wniosek na dowód osobisty

Dzisiaj się zebrałem i wreszcie poszedłem złożyć wniosek na wydanie dowodu. Wcześniej jeszcze sobie z neta ściągnąłem formularz, wypełniłem, zrobiłem zdjęcia i byłem gotowy do drogi. Gdy dotarłem na miejsce przystąpiłem do działania, a przy okazji poczyniłem parę obserwacji

Jeśli chodzi o przekrój społeczny, no to można spotkać ludzi w każdym wieku czy zawodzie. I oczywiście zawsze trafią się jakieś indywidua - np w pewnym momencie, gdy wszyscy kulturalnie czekaliśmy, zostaliśmy uraczeni rozmową przez telefon. Ba i to jaką - żeby ją usłyszeć można było nawet nie wchodzić bo budynku. Z tego co wywnioskowałem, to jakaśtam koleżanka dostała sie do jakiejś trupy aktorskiej i chciała się pochwalić. Szkoda tylko, że akurat wtedy gdy jej wylewna koleżanka była w blisko nas. No cały urząd się dowiedział, jak bardzo się cieszy, jak to cudownie i ogóle. ;)

Ale żeby nie wyszło, że to jakieś straszne miejsce, to powiem, że w trakcie czekania, wdałem się w rozmowę z pewną miłą kobietą, która akurat zajmowała kolejkę za kogoś. Porozmawialiśmy trochę, jako że bardzo się stresowała, że zaraz jej kolej, a nie ma chłopaka, któremu za którego stała, to zaoferowałem, że ja, jako że byłem przed nią, mogę trochę grać na czas. :P Na szczęście obeszło się bez tego, może to i dobrze, bo chociaż pomógłbym tej kobiecie, to reszta kolejki by mnie zjadła. :)

W tym urzędzie myślę, że w każdym zachodzi taka ciekawa przemiana: każdy kto jest tu pierwszy raz, przychodzi jako totalny noobek i nie wie, gdzie ma pójść, co wziąć, co podpisać. Ale w miarę przebywania tam dowiaduje się wszystkiego i daję radę. Mało tego, po chwili jest już "stałym bywalcem", przechodzi na poziom mastera i już może doradzać innym, którzy są jeszcze noobkami. Swoją drogą, gdy się przychodzi do urzędu i jest się zagubionym dobrze poszukać takiego. Łatwo ich poznać - wyglądają na pewnych, trzymają w ręce sporo już wypełnionych dokumentów i najczęściej rozmawiają z kimś, udzielając porad. Ja też już jestem masterem, jakby ktoś miał iść po dowód, to mogę udzielić dokładnych instrukcji. ;)

W sumie cała wyprawa nie zajęła mi zbyt długo, raptem godzinę. Dowód mam do odebrania w październiku i jak się dowiedziałem kątem ucha, mam 10 lat na odebranie. :D

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    28.08.07
    #1
    Żebyś tylko zdążył odebrać. :P
  2. dvdu$
    28.08.07
    #2
    mnie czeka niedługo rajd po rejestrację jawy...a było to tak: Po zebraniu stosownych dokumentów...myślałem,że to co zebrałem starczy...udałem się do urzędu,żeby się dowiedzieć,ze to się idzie do drugiego urzędu, czyli nie tam,gdzie się składa wniosek o dowód, ale do innego,czyli tam gdzie się dowód odbiera... no to poszedłem,zapytałem gościa w informacji,który nie wiedział o co pytam i kazał iść do pokoju 101. tam w pokoju pewien pan był tak zainteresowany rozmową ze mną,że nawet nie przerwał rozmowy przez telefon mówiąc,że potrzebuje jeszcze jakiegoś tam zaświadczenia (za ok 100zł). A na moje pytanie "i co potem?" powiedział,potem w pokoju 103 można się zapisać do kolejki po rejestrację...=( kocham urzędy! ;/
  3. Sylwia
    28.08.07
    #3
    Mi do dowodu jeszcze trochę brakuje... Ale przynajmniej będę dłużej młoda! :D
  4. Pati
    28.08.07
    #4
    Sylwia.. bedziemy obie młode i piękne :P
  5. Sylwia
    29.08.07
    #5
    Ale ja dłużej! :D
  6. dvdu$
    29.08.07
    #6
    My za to z OgUrem jesteśmy starsi... i pikni ^ ^
  7. Sylwia
    29.08.07
    #7
    Co do tego pierwszego nie mam wątpliwości... :]
  8. ogur
    30.08.07
    #8
    Mężczyzna z wiekiem staje się coraz piękniejszy. Kobieta za to cięższa... od tapety na twarzy :D
  9. Sylwia
    30.08.07
    #9
    Pff... Nie wszystkie noszą tapetę! I nawet znasz żywy przykład.
  10. dvdu$
    30.08.07
    #10
    Bo potem to się przestaje nazywać tapeta...tylko maska! :P
  11. Sylwia
    31.08.07
    #11
    Znawcy... Pff...
  12. kwako
    31.08.07
    #12
    Dobre! :P
  13. Sylwia
    01.09.07
    #13
    Ciekawe co Wy będziecie robić jak zaczniecie łysieć! Hmm... 1. Używać preparatów na porost włosów. 2. Czesać się "na pożyczkę". 3. Zostawić łyse pole. :]
  14. Pati
    01.09.07
    #14
    Sylwia...wymagasz od nich czegoś abstrakcyjnego,....myślenia :P
  15. Sylwia
    01.09.07
    #15
    Sorry winnetou. :]
WRZ
2

Po imprezie (a nawet imprezach)

Jak w temacie xD

Nie no napisze coś więcej... Coś więcej xD

Dobra trzeba się w garść wziąć, a więc jak już zdążyłem wspomnieć, jestem po imprezie, a nawet dwóch, jeszcze nie do końca się wyspałem, nie do końca jeszcze się ogarnąłem, ale zaczynam przejawiać symptomy powrotu do normalności (względnej :P). I cóż powiedzieć, było fajnie, nawet bardzo, na pierwszej, u Żanety najlepsze było poimprezie, gadanie o niczym, połączone z walką o kocyk :D Moja impreza kosztowała mnie trochę nerwów, ale i tak wyszedłem na plus. Jako, że było trochę zimno, to największym powodzeniem cieszyło się ognisko - skutkiem czego, pięknie pachnieliśmy dymem. A nad ranem, gdy postanowiliśmy względnie pospać, usłyszeliśmy jedne z najdziwniejszych rzeczy, jakie moglibyśmy usłyszeć (Uwolnijcie świnie! :D). Ogólnie było dobrze. Dooobrze.

Chyba zaraz wrócę do odsypiania, albo coś zjem, bo dopiero teraz mnie apetyt złapał.

pozdrawiam

ogur

  1. Sylwia
    02.09.07
    #1
    Zasypiałam na stojąco w kościele! xD "Ale one już są wolne!" :D
  2. Wildcat89
    03.09.07
    #2
    Uh, ah już wyspany itd. Tyle :P
  3. ogur
    03.09.07
    #3
    Ja mam nadzieję, że też już odespałem, ale chyba tego nie będę wiedział, jak gdzieś nie spróbuje iść :P Ale tak mi się nie chce - jak sobie przypomnę to siedzenie na słoneczku to odchodzi mi ochota na cokolwiek innego :D
  4. Pati
    03.09.07
    #4
    Świnie jak świnie,ale uwolnijmy Ogura...on już(prawie) w słoiku :D
  5. Sylwia
    03.09.07
    #5
    Siedzenie na słoneczku swoją drogą... Nie ma to jak KOCYK i zimne nogi xD Ewrybady frytki! :D
  6. Wildcat89
    04.09.07
    #6
    Ej ogur musimy sie jeszcze raz tak na dzialke wybrac, nawet bez imprezy (choc z byloby extra), żeby posiedzieć na słoneczku, pośmiać się z pati jak sie wywala na motorynce, pośmigać na niej troche (nie na pati:P) i tak po prostu pogadac przy stole pełnym zarcia :P
  7. ogur
    04.09.07
    #7
    No to na pewno kiedyś się wybierzemy, tylko akurat teraz to coraz zimniej będzie się robić.
  8. Sylwia
    04.09.07
    #8
    Ale o mnie to już Pan K. nie wspomniał... No, cóż... Nie można mieć wszystkiego... ;)
  9. Wildcat89
    04.09.07
    #9
    No a co ja mogłem o tobie powiedzieć :P Ciebie potem szybko ubyło, także dobre bylo tylko ratowanie świni. No i w sumie pięknie wyglądałaś między pawłem a ogurem na materacach :P
  10. ogur
    04.09.07
    #10
    Widzisz, w takim razie byłeś monotematyczny :P Bo ja prócz tego, ze spałem-tam-gdzie-spałem to jeszcze, użyczyłem jej polaru, wszak zimno było :P
  11. Sylwia
    04.09.07
    #11
    Trzeba się umieć ustawić w życiu! :D A polarek to już całkiem inna historia, nie Ogur? ;)
  12. ogur
    05.09.07
    #12
    Haha z polarkami i facetami jest różnie, Sylwia ty wiesz :D
  13. Wildcat89
    05.09.07
    #13
    Wiesz ja tam wszystkiego nie widziałem, bo miałem co innego do roboty, a nie na was patrzeć :P
  14. Sylwia
    05.09.07
    #14
    W to, to nie wątpię. :]
WRZ
5

Gruby cukier

[img=315]gruby_cukier2.jpg[/img]

Wiecie co to jest? To jest gruby cukier. Kosmos :D To jest jedna z tych rzeczy, które są genialne samym swoim istnieniem, nie potrzebują nic robić. On po prostu jest. I jest gruby, ziarnisty, obłędny. Można go sobie do herbaty wsypać i patrzeć jak długo się rozpuszcza. Wyobrażacie sobie jak obłędnie może na ciastku wyglądać? Można go nawet pałeczkami jeść (tudzież czym innym).

Kosmos... Kto tego nie rozumie, widocznie nie potrafi docenić majestatu, grubego cukru.

pozdrawiam

ogur

  1. Wildcat89
    05.09.07
    #1
    Zobaczyć taki cukier to prawie taki kosmos, jak zobaczyć Knapika :P, tak mi się jakoś skojarzyło ;)
  2. Wildcat89
    05.09.07
    #2
    A tak wogóle to... FIRST!!!! :P
  3. ogur
    05.09.07
    #3
    ...first... F@CK! :D
  4. Wildcat89
    05.09.07
    #4
    HAAAAAAAAAAAAAAA PWND
  5. Pati
    05.09.07
    #5
    czego jak czego ale cukru zabraknąć nie powinno zwłaszcza...gruboziarnistego;P
  6. Sylwia
    05.09.07
    #6
    Taki mikromakrokosmos :D
  7. dvdu$
    05.09.07
    #7
    Z jednej strony samo zjawisko istnienia cukru gruboziarnistego nie powinno być zagadnieniem wywołującym zdziwienie, jakkolwiek jest on rzeczywiście istnieniem realnym i w całej historii powszechnym, tak też nie każda jednostka społeczeństwa dysponuje tym, na pozór powszechnym, przedmiotem, co też czyni go swoistym indywiduum. W konkluzji można stwierdzić, iż "gruby cukier" może być jednocześnie owym "kosmosem", bo tak można określić tę ciekawą odrębność obiektu, i jednocześnie czymś powszechnym do tego stopnia, że niczego szczególnego w samej istocie grubych kryształków cukru się nie zauważa. "Kto tego nie rozumie, widocznie nie potrafi docenić majestatu, grubego cukru."
  8. Sylwia
    05.09.07
    #8
    Boli mnie czoło od walenia głową w blat biurka...
  9. Pati
    05.09.07
    #9
    Chyba ktoś mocno w głowę dostał i olśnienia chwilowego dostał...:P
  10. Wildcat89
    05.09.07
    #10
    AAAA Shut Up Noob :P
  11. ogur
    05.09.07
    #11
    Cicho, cicho, dobrze gada, załapałem jego fazę :D
  12. dvdu$
    05.09.07
    #12
    Ach... ogUr, w Tobie nadzieja! nikt poza pewnymi osobistościami nie jest w stanie zgłębić głębokiej głębi cukru...gruboziarnistego ;p
  13. Sylwia
    05.09.07
    #13
    Żeście się dobrali... x_X
  14. ogur
    06.09.07
    #14
    Myśmy som The Mattis :D
  15. Wildcat89
    06.09.07
    #15
    Zaraz zaraz. Moment moment. Ale kto pierwszy na imprezie powiedział, że ten cukier to kosmos itd?? no kto, no :D
  16. ogur
    06.09.07
    #16
    Zaraz, zaraz a czyj to cukier, co? :P
  17. Wildcat89
    06.09.07
    #17
    No dobra, może i twój ale z naszego grona ja jako pierwszy zauwazylem jego potege :P
  18. dvdu$
    06.09.07
    #18
    No i tak szybko jak zauważyłeś, tak szybko to zniweczyłeś postem: "21:19 5-09-2007 Wildcat89: AAAA Shut Up Noob :P" Więc kolejne zwycięstwo The Mattis :D
  19. ogur
    06.09.07
    #19
    Ta już nie wspominając, że nie wiesz naszym Traumatycznym planie :D
  20. dvdu$
    06.09.07
    #20
    ćśśś... >;)
  21. kwako
    08.09.07
    #21
    Czy chodzi tu może o zabawę z anagramami? :P
  22. ogur
    08.09.07
    #22
    To będzie akcja na miarę kwartału :D Tylko musimy jeszcze potrenować wyjmowanie szpilek :D
  23. dvdu$
    12.09.07
    #23
    wkuwanie szpilek,tez sie przyda... ale jeszcze wymaga dopracowania Timing i Moving... ;p
WRZ
6

K!

Tak, dzisiaj będzie niski humor. Taki bardzo. Znaczy zacznie się może kulturalniej, ale potem spadnie, łoj spadnie... Mocno wrażliwe na język osoby niech lepiej nie czytają dalej :P

No dobra ale o co mi właściwie chodzi? Jest taka stronka, która przerabia inne na specyficzny sposób. I tak na przykład może tak albo może tak (oblecha :P). Ale może być też tak. CO prawda teraz to się robi dres version, ale nie potrafię się nie roześmiać :P Inne strony też wychodzą ciekawie, jakieś rządowe, onet i czy inne bzdety. Nareszcie politycy brzmią szczerze.

pozdrawiam

ogur

  1. Sylwia
    06.09.07
    #1
    Najbardziej podoba mi się wersja druga. xD sYlfia xD
  2. ogur
    06.09.07
    #2
    Ja napisałem to oblecha jest :D Nie mogę pozwolić, żeby kiedyś coś takiego się stało z ogurpadem, to będzie koniec :P OgOOR
  3. Sylwia
    06.09.07
    #3
    Może zacząć tak pisać? XD Chyba byś mnie udusił. :P
  4. ogur
    06.09.07
    #4
    Słownikiem ortograficznym! :D
  5. kwako
    06.09.07
    #5
    Dres version k***a wymiata!
  6. Wildcat89
    06.09.07
    #6
    Ale trzeba przyznać, ze w drech ver niektóre fragmenty tak pięknie się komponują, że nie wiadomo czy to wstawione czy oryginał ;)
  7. Sylwia
    06.09.07
    #7
    Racja. :]
  8. ogur
    06.09.07
    #8
    A jak się w nicki komponuje :D Prawda
  9. Wildcat89
    07.09.07
    #9
    Weź się zamknij, bo zaraz zauważą i znowu foch pójdzie :P
  10. ogur
    07.09.07
    #10
    Wiesz, przeczytałem twoją odpowiedź, nie ruszyło mnie... Przeczytałem w dres ver - ok już nic nie mówie :D
  11. Sylwia
    07.09.07
    #11
    Jakie znowu? :> Poza tym, my nie jesteśmy jak płatki róży tylko jak jej kolce. :D :D :D Joke. :P
  12. ogur
    07.09.07
    #12
    No z tymi kolcami to sama prawda :D
  13. Sylwia
    07.09.07
    #13
    Nie, nie, nie! Nie doczytałeś do końca: "Joke". ;)
  14. ogur
    07.09.07
    #14
    Tak, tak, tak! To nie żaden joke :D
WRZ
7

Pochwalę się

Pochwalę się, a co. Kupiłem sobie pendrive 2GB, wreszcie koniec noszenia filmów na płytach, a dodatkowo mam fajny brelok do kluczy. Wygląda to mnie więcej tak:[img=220]http://www.acris.pl/zdjecia/7/07865B5B762A4C7F_d.jpg[/img]Dodatkowo wtyczka USB jest wsuwana do środka, a sam suwak świeci na pomarańczowo (bursztynowo jak pisze w jednym opisie). Przez to wysuwanie, obawiam się, że za bardzo będę się tym bawił i mogę to szybko zpsuć, ale możne jakoś się uda nie :P. Na dzień dobry usunąłem cały soft z niego (useless imo) co dało mi 100MB więcej :D. Teraz muszę jeszcze tylko zapełnić, przydatnymi progsami i będę miał niezbędnik.

pozdrawiam

ogur

  1. Wildcat89
    07.09.07
    #1
    FIRST!!!! przepraszam nie mogłem się powstrzymać :P. NO a apropo pena to fajnie może i wygląda ale dales 2 dychy wiecej ode mnie :P. Spoko, że masz nareszcie bedzie mozna bez problemu przenosic plyky. A to i ja tutaj się pochwalę, mam nową myszke :P a tak wygląda: http://www.delfi(...)gallery=
  2. ogur
    07.09.07
    #2
    Za te dwie dychy dostałem nieotwieralne opakowanie :D
  3. Wildcat89
    07.09.07
    #3
    I w ch.. męczenia się z jego otworzeniem w Leclercu :P
  4. kwako
    08.09.07
    #4
    Dzięki tej wsuwanej wtyczce nie będziesz miał problemu z szukaniem zatyczki. :P
  5. Sylwia
    08.09.07
    #5
    Informatycy...
  6. Pati
    08.09.07
    #6
    Nic dodać nic ująć...
  7. ogur
    08.09.07
    #7
    Widzę, że się w ogóle (słownie: w ogóle) nie znacie :D
  8. dvdu$
    08.09.07
    #8
    o rrraaany! Jaka masz pojemność w kieszeni! :p
  9. Pati
    08.09.07
    #9
    Nie ma za dużo w główce to ma w kieszeni:P
  10. ogur
    08.09.07
    #10
    Dobrze, że mam przynajmniej w kieszeni :P Bo niektóre (osoby) nie mają ani tu, ani tu :P
  11. kwako
    08.09.07
    #11
    To jest normalnie "amulet informatyka, +2 do pamięci" :P
  12. dvdu$
    09.09.07
    #12
    Tak BTW, jak już się nacieszyłeś, to (wiem,że u Was działa :P) ale u mnie autolog nadal nie działa... Panie adminie,zrób Pan coś z tym...
  13. ogur
    09.09.07
    #13
    Autolog nie działa i sam nie wiem o co mu chodzi :P Coś mi mruczy o ciastkach...
  14. dvdu$
    09.09.07
    #14
    może głodny...
  15. ogur
    09.09.07
    #15
    Dalej ci nie działa? Bo ja coś wczoraj pokombinowałem, zalogowałem się wczoraj na nowo i dzisiaj jeszcze pamieta. Może jest dobrze :D
  16. Sylwia
    09.09.07
    #16
    Łiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii Nenene XD
  17. ogur
    09.09.07
    #17
    Wziąć i zbanować po prostu :D
  18. Sylwia
    09.09.07
    #18
    A Wo to niby mądrzejsze rzeczy piszecie? :P
  19. ogur
    09.09.07
    #19
    Nieznacznie, ale... :P
WRZ
9

E. S. Posthumus

Na początek link. Link do strony grupy muzycznej (bo zespół to raczej złe słowo). Na ich pierwszy kawałek trafiłem w gierce Plasma Pong. Zainteresowałem się, znalazłem ich nazwę potem stronę i spodobało mi się. Na stronie pierwszy otwiera się "Nara" kawałek, który był użyty w jakimś soundtracku (zresztą oni generalnie taką muzykę tworzą) jest taki klimatyczny, dobrze się go słucha. "Pompeii", kawałek z tamtej gry, różni się trochę od pozostałych, ale też jest świetny, ma taki epicki charakter. No nie da sie ukryć, że trzeba lubić taką muzykę, ale jak ktoś nie lubi to... ma problem. :D

pozdrawiam

ogur

  1. Sylwia
    09.09.07
    #1
    W każdym razie nie jest to muzyka na dobranoc. :) Podoba mi się, ale trzeba mieć do tego taki specyficzny nastrój akurat (zwłaszcza do "Tikal" - jeśli chcesz się zmotywować do jakiegoś poważnego działania, które wymaga odwagi i wytężonej pracy to to jest akurat dobry utwór) . ;)
  2. Wildcat89
    10.09.07
    #2
    Ahhh pompeii odrazu przypomina dobre czasy jak sie pati na nas wkurzała ze gramy zamiast sie nią zajmować :P Fajnie fajnie ;)
  3. Dvdu$
    10.09.07
    #3
    No za gust muzyczny + =) (to nie krzyżyk na mogile,tylko plusik) PS.autolog żyje!
  4. kwako
    10.09.07
    #4
    Autologowanie działa - potwierdzone przez naukowców i przeze mnie!
  5. Dvdu$
    10.09.07
    #5
    Autolog - jesteś tego wart...a...
  6. ogur
    10.09.07
    #6
    Autolog - jeśli nie widać różnicy, to po co używać :P
  7. Dvdu$
    11.09.07
    #7
    Autolog - Everyone's Invited
  8. kwako
    11.09.07
    #8
    Autolog w ogurpad. A ty co myslałeś?
  9. Wildcat89
    11.09.07
    #9
    -dalofjhaskljghasdlukgaehgkdmgaqdfv -A co ty mi tu napisałeś?? -AaA... Autolog :P
  10. dvdu$
    12.09.07
    #10
    Czegotoniemający ogUrpad z autologiem...
  11. Brainer
    25.09.07
    #11
    A propos tej grupy - polecam zagrać w Unreal Tournament 2004 tam spora część ścieżki jest przez tę grupę nagrana.
WRZ
15

Wierszyki

Trochę pójdę na łatwiznę tym razem, bo na dzień dobry i jako główną cześć dam znowu linka. W sumie na tym mógłbym skończyć, jest kilka moich wierszyków (oprócz ostatniego, ale Gałczyński pewnie pisał go z myślą o mnie) i tyle, no ale mogę coś więcej napisać o tym moim pisaniu.

Jak można zauważyć, większość ma komentarz pisane w drodze albo coś podobnego. To przez to, że jak idę do szkoły, bądź z, to generalnie się nudzę :P. A jak się nudzę to szukam jakiegoś zajęcia. Rymowanie jest dobre, bo po pierwsze nie potrzebuje nic do tego, a po drugie pomaga mi tempo utrzymać. Gorzej, jak mnie najdzie ochota, żeby wierszyk zapisać, bo wtedy zwalniam albo się zatrzymuje, żeby moją twórczość utrwalić na kartce, albo komórce. Ale cześć pisze tak o, jak mnie wena najdzie, jak jest potrzeba, albo jak jest coś zupełnie innego. W sumie nie staram się, żeby wychodziły jakieś wielkie, wiekopomne dzieła. Po prostu takie proste rymowane utworki, których jedynym zadaniem jest wywołanie uśmiechu. Mam nadzieje, że nikomu w przyszłości nie przyjdzie do głowy, żeby to omawiać, bo to już by było przegięcie. To chyba tyle, nie ma się co rozpisywać ;).

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    15.09.07
    #1
    "Historykom..." jest bardzo ładne. :D
  2. Dvdu$
    16.09.07
    #2
    o qrka... dobre!:D Talent się objawia :D Ja linka nie będę podawał co by konkurencji nie robić, ale wtajemniczonych zapraszam do swojej skarbnicy...hm... dzieł...dziełek...;)
  3. Sylwia
    16.09.07
    #3
    I tak najładniejszy jest ten dla mnie! :D
  4. ogur
    16.09.07
    #4
    Nie ma to jak subiektywne spojrzenie na sprawę Sylwuś :D Ale w sumie, z tego twojego jestem w pewien sposób dumny :]
  5. Dvdu$
    16.09.07
    #5
    Ja jestem dumny po tych wierszykach z tej połowy The Mattis którą tworzy ogUr...;p
  6. ogur
    17.09.07
    #6
    Napisałbym: The Mattis gratulujemy ogura, ale zaraz się śmietnik zrobi jak w poprzednim temacie :D
  7. Dvdu$
    18.09.07
    #7
    Taki urok forum, komentów, czy blogów...;p
  8. kwako
    18.09.07
    #8
    no właśnie. ;]
  9. wildcat89
    18.09.07
    #9
    Otóż to :)
  10. Sylwia
    18.09.07
    #10
    Poziom Waszych wypowiedzi jest porażający. XD
  11. Dvdu$
    18.09.07
    #11
    o! patrzcie! dobrze ogUr mówił :P
  12. wildcat89
    19.09.07
    #12
    Ehhhh znowu. No trudno, może następnym razem mu sie nie uda ;)
WRZ
19

Mumia: Zamoy Edition

Dwie sprawy. Otóż nam w Zamoyu się czasem nudzi. A czasem bardzo się nudzi. A czasem nudzi się tak bardzo, że zaczynamy tworzyć. I wychodzą z tego różne rzeczy. I tu ważna jest druga sprawa, bo może jeszcze nie wszyscy wiedzą, ale ja jestem zdrowo poryty. I teraz, gdy dodatkowo jeszcze jestem znudzony to wychodzą z tego naprawdę dziwne rzeczy. Przed obejrzeniem poniższego filmu pragnę zauważyć, że ten papier miał mi początkowo służyć, do walki z katarem, ale okazało się, że są ciekawsze zastosowania ;).

Na koniec dodam, że ja po prostu lubię rozśmieszać ludzi - jak oni się śmieją, to ja się dobrze czuje :).

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    20.09.07
    #1
    no comment
  2. Dvdu$
    20.09.07
    #2
    ...
  3. ogur
    20.09.07
    #3
    Żeście rozgadani :P
  4. Dvdu$
    20.09.07
    #4
    Wymowne milczenie nigdy nie pozostaje bez echa...:p
  5. ogur
    20.09.07
    #5
    Zagiąłeś mnie :]
  6. Dvdu$
    20.09.07
    #6
    ^^
WRZ
23

:D

Ale mi dobrze! :D

Zdrowo pokręcony jestem dzisiaj... Zaraz, jakie dzisiaj, ja już tak cały tydzień jestem! W jakimś śnie, to jest zbyt nierzeczywiste, zbyt dobre, zbyt Abstrakcyjne... Ja się zakochałem! Jestem innym człowiekiem. :D

Jako, że TEN topic jest zdrowo dziwny, to pozwolę sobie walnąć reklamę (to nie dla mnie tylko dla mojego brata, mnie to nic nie kosztuje, a on niech ma :D) LINK LINK LINK

  1. kwako
    23.09.07
    #1
    A mi nie. Żerujesz na cudzym nieszczęściu! A tak poza tym to: PIERSZY! :P
  2. ogur
    23.09.07
    #2
    Oż, chyba zacznę po każdym temacie wrzucać od razu komenta :D Albo zrobię tak, że pierwszego komenta wywala :P
  3. kwako
    23.09.07
    #3
    Twoją stronkę bardzo wygodnie przeglada sie za pomocą tel. komórkowego. :) Moja jest praktycznie bezużyteczna bo nie pojawiają się linki, które są zrobione w javascripcie. :p
  4. kwako
    23.09.07
    #4
    Ale chyba jest problem z polskimi znakami. :p
  5. Sylwia
    23.09.07
    #5
    I nie tylko Tobie. ;)
  6. Dvdu$
    24.09.07
    #6
    nawet na Twojej stronie czuję ten wysoki poziom endorfiny...:P zakochanie... ach... :D kim jest ta szczęśliwa niewiasta? =)
  7. ogur
    24.09.07
    #7
    A ta nad Twoim wpisem xD
  8. wildcat89
    24.09.07
    #8
    2 zboczuchy. tyle moge powiedziec ;) Ale w sumie GRATZ BRO. GL :)
  9. ogur
    24.09.07
    #9
    A to powiedział trzeci zboczuch :D
  10. Pati
    25.09.07
    #10
    Same zboczuchy się wpisują..;D A zielona rodzinka prawie w komplecie:P
  11. Dvdu$
    25.09.07
    #11
    ooo :) Moze jakieś fotko strzelisz? :D Gratulieren :) ogUr...wyloozuj... Kajtek...zazdrosc-straszna rzecz,co?
  12. kwako
    25.09.07
    #12
    Ten już od razu by fotki chciał. :P
  13. wildcat89
    25.09.07
    #13
    Jaka zazdrość, zauważ, że nad tobą wpisała się moja lady więc nie mam czego zazdrościć :P
  14. Sylwia
    26.09.07
    #14
    Ja w ogóle nie wiem co to za zamieszanie! :P
  15. ogur
    26.09.07
    #15
    To jest reprezentacyjne :P http://img21(...)9nk4.jpg
  16. Sylwia
    26.09.07
    #16
    Osobiście polecam oglądanie TYLKO lewej strony... ;)
  17. ogur
    26.09.07
    #17
    Osobiście polecam oglądanie TYLKO prawej strony... ;P
  18. Dvdu$
    26.09.07
    #18
    ja pierniczę...nie wiedziałem gdzie oglądać...
  19. Sylwia
    26.09.07
    #19
    No to mam nadzieję, że widziałeś tą dobrą LEWĄ stronę. :]
  20. Pati
    26.09.07
    #20
    Ale prawa wcale nie jest gorsza:P
  21. Sylwia
    26.09.07
    #21
    Ale przynajmniej nasze zdjęcie jest normalniejsze niż Wasze. xD
  22. Brainer
    26.09.07
    #22
    @Sylwia - normalniejsze nie znaczy "normalne", vide przemowa ogura na temat nauczania historii (niech Ci opowie) :) @ogur - gupi to ma szczęście, noł ofens ;)
  23. Pati
    26.09.07
    #23
    Święte słowa...zwłaszcza do Ogura:P
  24. Brainer
    26.09.07
    #24
    BTW - o co im chodzi z tymi stronami? Jedyne ładne na lewej stronie co widzę to butelka żywca (chyba) :)
  25. wildcat89
    26.09.07
    #25
    Tam jest jeszcze sprytnie ukryta karpatka i inne smaczne rzeczy. Ale osobiście polecam wogóle nie patrzeć na to zdjęcie :P bo sie zgorszycie ;) Tak wyrastają na potęgę 2 największe zboczuchy z tego grona ;)
  26. Pati
    26.09.07
    #26
    czyli ogur i Ty bejbe?
  27. wildcat89
    26.09.07
    #27
    TAk oczywiscie ty i Ogur :P chociaż czekaj to w sumie 3 zboczuchy, ty ogur i sylwia :) BOŻE z kim ja się zadaje ;)
  28. Sylwia
    26.09.07
    #28
    Nie nooooo... Największym zboczuchem w naszej ekipie to jest zdecydowanie Pati, a że Ty jestes z nią najbardziej z nas związany to Ty jesteś drugim co do wielkości zboczuchem. :] @Brainer - o "normalności" w naszej czwórce (Pati + Kajtek, ja+ Ogur) nie można mówić w przeszłości, teraźniejszości ani nawet przyszłości! xD
  29. ogur
    26.09.07
    #29
    Tak sobie myślę, czy wrzucić zdjęcie jak Kajtek mi siedzi na kolanach... xD Nieee jeszcze wyjdzie, że jesteśmy zboczuchy czy coś :P
  30. Brainer
    26.09.07
    #30
    hehe - ogur z zasady jest osobnikiem nie- lub para- normalnym, więc jakiekolwiek połączenie go choćby z kimś najnormalniejszym będzie nienormalne. Poza tym mówi się że przeciwieństwa się przyciągają, chociaż nie wiem jak jest w praktyce :P
  31. Brainer
    26.09.07
    #31
    Ups, właśnie zauważyłem jak ten koment brzmi jako całość, mam nadzieję że się nikt nie obrazi i nie muszę się obawiać ataku mumii jutro w szkole, prawda? XP
  32. ogur
    26.09.07
    #32
    Będziesz wisiał! Buhahaha! ]:->
  33. Brainer
    26.09.07
    #33
    za dużo westernów się naoglądałeś :)
  34. wildcat89
    27.09.07
    #34
    ogur ty nawet nie wspominaj o tym zdjęciu na twoich kolanach :P Jeszcze ktoś się o nas dowie i co będzie?? Jeszcze sie dziołchy na nas poobrażają :P
  35. Sylwia
    27.09.07
    #35
    Chciałam zauważyć, że również jestem na tym zdjęciu... :]
  36. ogur
    27.09.07
    #36
    Właśnie wiem i z tego powodu to zdjęcie jest już zbyt nieprzyzwoite - jakieś trójkąciki damsko-męsko-męskie blee :P
  37. Sylwia
    27.09.07
    #37
    Ja się tam znalazłam przypadkiem!
  38. Pati
    27.09.07
    #38
    Kochana...zniszczyłaś wspólne zdjęcie trickerów( w pisowni może być błąd) :P w razie jakichkolwiek zastrzeżeń zwracać się do Ogura xD
  39. wildcat89
    27.09.07
    #39
    TRICKSTERÓW, chociaż jeszcze tak naprawde bym nas tak nie nazywał :P My to jesteśmy ciotami tricksterskimi (hmmm w sumie to może być też komplement :P)
  40. Sylwia
    27.09.07
    #40
    Ale nam się temat rozwinął... :P A wszystko zaczęło się od rozpraw nad szczęściem Ogura. xD
  41. Pati
    27.09.07
    #41
    I pomyśleć...że wszystko zaczęło się od Ciebie:P
  42. Sylwia
    27.09.07
    #42
    No i co ja na to poradzę? :P
  43. Brainer
    27.09.07
    #43
    no to już wiecie jaki jest sens życia? :) A jak jeszcze nie wiecie zapytajcie Asystenta w Wordzie :)
  44. Pati
    27.09.07
    #44
    Brainer...asystent worda to prawdziwa kopalnia wiedzy... xD
  45. ogur
    27.09.07
    #45
    Ależ się rozkręciliście :P Ale widzicie, wszystko z mojego szczęścia wyszło :P Jaki to wdzięczny temat :D
  46. Sylwia
    27.09.07
    #46
    Ale gdyby nie ja... xP
  47. ogur
    27.09.07
    #47
    No oczywiście, że Ty byłaś tu kluczowym elementem układanki :D
  48. Brainer
    28.09.07
    #48
    już nie słódź nie słódź ogur i tak w swoim czasie oberwiesz wałkiem bo "koledzy są ważniejsi ode mnie!" :D
  49. Pati
    28.09.07
    #49
    Nie grozi im to :P
  50. wildcat89
    28.09.07
    #50
    O bez kitu. Ale ogur napisałbyś coś nowego, bo te komenty już powoli zaczynają być takie byleby coś napisać, tak jak np. mój. Także weź coś napisz bo 50 w jednej nocie starczy :)
  51. Brainer
    28.09.07
    #51
    51 :)
  52. ogur
    28.09.07
    #52
    No faktycznie, zaraz coś wymyśle :P
  53. Pati
    28.09.07
    #53
    Mój post kategorycznie zamyka komenatowanie tejże notki ;) Mr Ogur delikatna sugestia( oprócz ogolenia się) napisz coś w końcu ! :)
  54. wildcat89
    28.09.07
    #54
    Wybacz bejbe ale póki nie jesteś adminem na tej stronie (i pewnie nigdy nim nie zostaniesz) to ja moge sobie tutaj spokojnie bezkarnie napisać kolejny post :P
  55. Pati
    28.09.07
    #55
    Kochany..Ty się uspokój ! Ja Ci dobrze radzę:P
  56. ogur
    28.09.07
    #56
    Haha jak chce to zrobie sobie blokowanie tematów. I chyba to nie jest głupi pomysł :P Póki co, nowy temat jest, tutaj już wystarczy.
WRZ
28

PK i Trikz i jeszcze pare innych

Ostatnio znowu mnie taka mocna zajawka na skakanie złapała, i dzisiaj wreszcie jakoś to do sensownych faktów doprowadziliśmy :P W sumie to nie był jakiś superciężki trening, raczej tak bez szaleństw jak to po przerwie w skakaniu (no dobra, może pomysł, żeby trenować Cat Leapa po przerwie jest mało luźny, ale to szczegół). Najlepszą częścią treningu był oczywiście obłędny fight między mną a Kajtkiem, wręcz epicki. Piach latał na wszystkie strony, do tej pory mam trochę we włosach :P

Fajnie się na piaskownicy ćwiczy, zwłaszcza to dobra miejscówka na ćwiczenie BTwista, ale ostatnio czuje większy pociąg do PK, muszę wreszcie Reverse to 360 wykręcić :P

No może z wyjątkiem buroli rzucająch ziemniakami. :P

Sampler Nody-G - gość wymiata.

pozdrawiam

ogur

  1. Pati
    28.09.07
    #1
    Widok waszej walki nadaje się do reklamy MasterCard..po prostu bezcenny xD
  2. Brainer
    28.09.07
    #2
    wpis jest tendencyjny, na siłę, ssie i w ogóle "be!" mogłeś się bardziej postarać warzywniaku. Popełniłeś semantyczne nadużycie i zostajesz właśnie Wrogiem Narodu Wolskiego, Żydem, Masonem, Pedałem (czyli pedofilem hehehe) i masz zakaz karmienia kaczek. Koniec propagandy Będziecie głosować? Ja to muszę się udać aż na LSM, bo tam jestem zameldowany, ale jeszcze nie wiem czy pójdę do urny bo nie ma na kogo głosować :/ PS: wyjaśnienia trudniejszych terminów na http://www.spieprzajdziadu.pl
  3. ogur
    28.09.07
    #3
    sam jesteś gupi :P
  4. wildcat89
    28.09.07
    #4
    No właśnie zgadzam się w pełni i sam jesteś też pedałem bo widze ze nie znasz znaczenia :P a wpis jest wporzo bo jest troche o mnie :)
  5. kwako
    29.09.07
    #5
    Według mnie wpis też jest wporzo, ponieważ rozpoczyna się od moich inicjałów.
  6. ogur
    29.09.07
    #6
    A tak w ogóle to mi się przypomniało, że nie pedał, tylko homoseksualista albo gej :P Zresztą ja jestem bi xD
  7. Sylwia
    30.09.07
    #7
    No comments...
  8. Pati
    30.09.07
    #8
    Sylwia- komentarz był wczoraj.. :P
  9. ogur
    30.09.07
    #9
    Mały dodatek, przypomniał mi się powód, dla którego w ogóle napisałem ten temat :P
  10. wildcat89
    30.09.07
    #10
    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa......... cudowny jest koleś, wymiata, zamiata i jest mastah nad mastahami. Chciałbym kiedyś tak ;)
  11. Sylwia
    30.09.07
    #11
    Jaki jest ten powód?
  12. ogur
    30.09.07
    #12
    No trafiłem na ten filmik znowu i tak mnie zainspirowało.
  13. Sylwia
    01.10.07
    #13
    No niezły, niezły...
  14. Brainer
    02.10.07
    #14
    co jest ogurek? nic nie piszesz? w szkole nie bywasz? żyjesz w ogóle?
  15. ogur
    03.10.07
    #15
    Jeszcze w domu nie mieszkam xD
  16. Sylwia
    09.10.07
    #16
    Jeszcze?
  17. ogur
    10.10.07
    #17
    Jeszcze w sensie, że oprócz tamtych rzeczy :P Ale co będę siedział, jak są ciekawsze miejsca :D
  18. Sylwia
    10.10.07
    #18
    Taaa... Ciekawe jakie... Albo lepiej nie pisz...
  19. wildcat89
    11.10.07
    #19
    Panie, ja rozumiem jazdy, drugi dom ;) itd. ale nie opieprzać się prosze. To nie szkoła, tu się pracuje :P
  20. Sylwia
    11.10.07
    #20
    "drugi dom" xD
PAŹ
11

Achmed, the Dead Terrorist

Genialny skecz Jeffa Dunhama, polecam go obejrzeć najlepiej parę razy - zwłaszcza, że za pierwszym razem ciężko wszystko zrozumieć (w sumie za którymś razem dalej ciężko wszystko załapać :P). Ale nawet jeśli nie zrozumiecie wszystkich dowcipów, same ruchy i granie jest obłędne. Nie ma co gadać, za dużo, oglądajcie :]

pozdrawiam

ogur

  1. kwako
    11.10.07
    #1
    Pierwszy!
  2. ogur
    11.10.07
    #2
    Ill kill you! :D
  3. wildcat89
    11.10.07
    #3
    Silence, I KILL YOU. God Damnit... oh I mean Allah Damnit :P Wymiata koleszka
  4. Dvdu$
    12.10.07
    #4
    knock, knock!
  5. wildcat89
    12.10.07
    #5
    Whose there??
  6. wildcat89
    14.10.07
    #6
    Cos ostatnio nie dość że ty się opieprzasz, to jeszcze publikę straciłeś ;) Ty się weź do roboty, bo ten projekt padnie tak jak oudzijuer.
  7. ogur
    14.10.07
    #7
    Mnie to nie boli :P
  8. Sylwia
    14.10.07
    #8
    No sorry, ale nie mogę obejrzeć tego i skomentować, bo nie mam dźwięku... :P
  9. Dvdu$
    14.10.07
    #9
    nie moge dac komenta!!
  10. Dvdu$
    14.10.07
    #10
    o...poszlo :)
  11. ogur
    15.10.07
    #11
    Z tego co zauważyłem nie używajcie pojedynczych cudzysłowów, bo wtedy sie nie dodaje :P
  12. Dvdu$
    16.10.07
    #12
    "" ' test
  13. Dvdu$
    16.10.07
    #13
    dodaje sie
  14. ogur
    16.10.07
    #14
    Gupie :P
PAŹ
15

Ja i IRC

Ostatnio na IRCu to się czuję gorzej jak bot (pozdrawiam L xD) - ludzie wchodzą, widzą na liście: @L @ogur i wychodzą! I nawet nie czekają, nie spróbują zagadać, tylko widzę Joined i Left, albo najlepiej bezczelnie Quit. Nawet mi nie dają szansy się odezwać. A potem się jeszcze dziwią, że do L gadam - on przynajmniej jest, to że mało gada to inna sprawa. Zresztą jak już zostaną to potem wychodzą to tylko pa i bach Quit. A ja mogę co najwyżej L "cześć" powiedzieć. Jeszcze trochę i tylko z L będę gadał :P

Tak w ogóle to nasz kanał to #TrzeciaI w sieci Quakenet.

pozdrawiam

ogur

  1. Sylwia
    16.10.07
    #1
    Nie no, co za wrzut! A gadaj sobie z L!
  2. Pati
    16.10.07
    #2
    Ogur... przegiąłeś..! xD
  3. wildcat89
    16.10.07
    #3
    A ja się zgadzam i przyznaje mu racje bo ja tez tak czasami mam :P
  4. Sylwia
    18.10.07
    #4
    Coś straciłeś publikę...
  5. ogur
    18.10.07
    #5
    Ale was to boli... :P
  6. wildcat89
    18.10.07
    #6
    W sumie teraz kameralniej jest :P i jak zwykle czwórca nasza tylko sie wypowiada :P, a publika jeszcze sama się będzie tutaj pchała :P
  7. ogur
    18.10.07
    #7
    Zresztą chciałbym, zauważyć, że i tak mam więcej komentarzy na sekundę niż wy xD
  8. Pati
    18.10.07
    #8
    Ogur uważaj bo w samozachwyt popadniesz;D
  9. ogur
    18.10.07
    #9
    Za późno :P
  10. Sylwia
    18.10.07
    #10
    Narcyz.
  11. Pati
    18.10.07
    #11
    To jego drugie imię...a trzecie próżność:P
  12. Dvdu$
    21.10.07
    #12
    za to ja pokorę wraz ze skromnością posiadłem w stopniu doskonałym!
  13. ogur
    21.10.07
    #13
    Nie inaczej :D Potwierdzam każde, pokorne słowo :P
  14. Brainer
    22.10.07
    #14
    Dvdu$ tobie to powinni pomniki stawiać
  15. Brainer
    22.10.07
    #15
    sorry za 2 posty jeden pod drugim, ale: ogur, głosowałeś?
  16. Pati
    22.10.07
    #16
    Wiecie co, z tego co widzę to większość chłopaków z Waszej klasy są bardzo pokorni.. xD
  17. Sylwia
    22.10.07
    #17
    Taa... -.-"
  18. kwako
    24.10.07
    #18
    Ja na przykład jestem.
  19. wildcat89
    24.10.07
    #19
    A ja już nie muszę tego pisać, bo wszyscy wiedzą ;)
  20. Pati
    24.10.07
    #20
    Tak...ty(zwłaszcza ty) skarbie jesteś chodzącą pokornością.. xD
PAŹ
30

Ach ta matma...

No to zacznijmy od początku - nasz matematyk zwany MJ, oddał dzisiaj klasówki. I tak przeglądam i przy jednym zadaniu jest jakaś notatka. Zadanie położyłem na tym, że miałem równanie cos2x=0 i mój błąd polegał na tym, że swojego czasu jak dochodziliśmy do takiej postaci to mieliśmy napisać, że są rozwiązania, ale nie potrafimy ich podać. Problem w tym, że to było jakiś czas temu i w międzyczasie nauczyliśmy się to rozwiązywać. Mi coś się w główce uroiło, że jednak nie i dałem ww. adnotację. Tak więc patrzę na to zadanie i komentarz. A tam jest taka uwaga. Jeśli ktoś nie może rozczytać, to podpowiadam: tam jest napisane Bo jesteś nygus! Ten komentarz mnie zabił :D

pozdrawiam

ogur

  1. ogur
    30.10.07
    #1
    Żeby nie było - MJ wymiata :D
  2. Sylwia
    30.10.07
    #2
    Przejrzał Cię na wylot... :]
  3. wildcat89
    30.10.07
    #3
    W sumie miałem coś napisać, ale zapomniałem dokładnie co. W każdym razie MJ 4EVER :D
  4. Pati
    30.10.07
    #4
    Ciekawe co Ci na następnym sprawdzianie napisze..-nygusie;D w
  5. Brainer
    06.11.07
    #5
    "Weź ty się utop" - napisze :D
LIS
4

Syndrom Kanapki Informatyka

Tak właśnie, Syndrom, bo to jest co najmniej chore. O co chodzi - człowiek (lub częściej informatyk) siedzi sobie przed kompem. I nagle nachodzi go odwieczna chęć przekąszenia czegoś. Więc niewiele myśląc, wstaje i intuicyjnie kieruje się do mitycznego miejsca kreacji cudów pozwalających w przyjemny sposób przedłużać naszą egzystencję na tym padole, czyli poetycko mówiąc do kuchni. I tu najczęściej z bogatego menu możliwości, wśród których można wybierać wybór pada na dwie kanapki. Kanapki, bo są wygodne do zjedzenia, szybkie do zrobienia i pozostawiają dużo miejsca na inwencję twórczą. Dwie, bo co tu dużo gadać przeciętny głodny osobnik ma dwie ręce. Talerzyki generalnie są niepożądane, bo wymagają więcej zachodu, a poza tym mają skłonność do zbierania się w okolicach komputera. Robienie wieżyczek z kanapek na rękach też nie jest zbyt dobre, utrudnia to transport, a dół kanapki często zmienia się w górę kanapki, która była niżej. Tak więc zaopatrzony w dwie kanapki, informatyk tudzież inny człowiek wraca do kompa. I tu zazwyczaj jedna kanapka jest umieszczana na stole, gdzieś w zasięgu, a druga zostaje w ręce i jest konsumowana. Po jej spożyciu, niczego nieświadoma jeszcze ofiara Syndromu sięga ręką, chwilę potem wzrokiem w kierunku miejsca, gdzie zostawiła druga kanapkę. I co się okazuje? Tejże kanapki nie ma!

Wielu z was pewnie zadaje sobie pytanie: co się stało z tym nieszczęsnym kawałkiem chleba i mięska? Czy został podstępnie i zuchwale skradziony przez jakieś zwierzę lub co gorsza współdomowników? Lub może spadł gdzieś ze stołu by zniknąć w czeluściach dywanu? A może jakaś wyższa kultura, która wyewoluowała z komputerowego kurzu, przejęła go jako łup wojenny? Otóż nie, kanapka została zjedzona przez samego użytkownika! Niewiarygodne lecz taka jest prawda. Zapytacie jak mógł tego nie spostrzec? Mechanizm tego procesu jest niezwykle złożony i trudny do analizy. Jednak ze względu na powagę tego zjawiska, przeprowadzono kilka prób obserwacji.

Wydaje się, że główną przyczyną samoczynnej konsumpcji drugiej kanapki jest skłonność do automatyzacji działań podczas pracy przy komputerze. Gdy użytkownik potrzebuje coś napisać sięga ku klawiaturze, gdy potrzebuje myszki sięga po nią, drukowanie wywołuje ruch po papier. W ten sposób, fakt skończenia pierwszej kanapki i związane z tym uczucie niedosytu automatycznie sprawia, że sięgamy po drugą. Zmiana jest przy tym tak szybka (jeśli bierzemy pod uwagę wszystkie czynniki jakie wpływają na użytkownika), że nie możliwe jest zauważenie, iż aktualna kanapka nie jest pierwszą, lecz drugą. Można było również zaobserwować, że przy większej ilości kanapek, zjawisko również zachodziło, tzn. obiekty badań nie spostrzegały ile kanapek tak naprawdę jedzą. Czasem przy liczbie trzech kanapek testowych, uważali, że jedzą dwie lub jedną. Przy większych wartościach zaburzenia są jeszcze większe, ale po osiągnięciu limitu i zaspokojeniu głodu, obiekt przestaje jeść, aczkolwiek nie sprawdzając ile zjadł.

Co można na to poradzić? Cóż, tradycyjne środki są bezradne, jedyny ratunek w niekonwencjonalnych metodach. W niektórych przypadkach pomaga rozstawienie kanapek w odległych punktach, tak by poprzez konieczność wstania możliwe było zauważenie końca pierwszej i początku drugiej. Można też robić więcej kanapek, ale to wymaga użycia talerzyków. Z drastycznych sposobów można robić tylko jedną kanapkę podczas jednej wizyty w kuchni, ale jak wynika z obserwacji ujemne emocje towarzyszące temu powodują, że nie jest to najlepszym rozwiązaniem. Próba skupienia uwagi na fakcie jedzenia generalnie dezorganizuje całą pracę.

Zjawisko istnienia Syndromu Kanapki Informatyka jest niezaprzeczalnym faktem, lecz mimo wszystko nie mamy zbyt wielu szans na obronę. Możliwe, że rozwój techniki umożliwi równą walkę z tym problemem, ale na chwilę obecną w większości przypadków sprawa jest beznadziejna.

pozdrawiam

ogur

  1. wildcat89
    05.11.07
    #1
    Narazie nie czytałem bo mi się nie chce, bo jest za rano i za długie ;). ALE FIRST :D hahahaha
  2. wildcat89
    05.11.07
    #2
    Aha napisze tylko, że po tytule domyślam się o co chodzi bo sam to przeżywam prawie co rano :P, a właśnie gdzie moje śniadanie :P
  3. wildcat89
    05.11.07
    #3
    A to i 3 będzie mój :P Tak sobie przeczytałem i przypomniało mi się coś. Ostatnio widziałem podgrzewacz do herbaty na USB. Może jakby to kupić, albo poszukać to można by jedną kanapkę zjeść normalną, a drugą już w formie zapiekanki ;) Może nareszcie nasz problem się skończy i będziemy mogli z dumą powiedzieć, że na śniadanko zjedliśmy 2 kanapki, a nie 1 w porywach do 2, bo jak tak się mówi to niektórzy dziwnie na mnie spoglądają :P
  4. Sylwia
    05.11.07
    #4
    Rację miałeś co do tych głupot wczoraj... -_-"
  5. Sylwia
    05.11.07
    #5
    Syndrom kanapek informatyka... no cóż każdy musi mieć jakieś problemy :P
  6. Sylwia
    05.11.07
    #6
    Poprzedni post jest mój -Pati...zapomniałam Sylwię wylogować;D
  7. kwako
    05.11.07
    #7
    Warto również wspomnieć o syndromie paluszków i herbaty. Krótko mówiąc wygląda to tak, że na biurku stoi sobie kubek z gorącą herbatą i kubek z paluszkami. Początkowo obiekt poprawnie sięga po herbatę i paluszki, jednak po jakimś czasie następuje próba wypicia paluszków (co może spowodować rany kłute i szarpane twarzy), bądź też próba wzięcia garstki herbaty (co może skończyć się poważnymi poparzeniami palców)... Jedną z metod jest zwiększenie spostrzegawczości, lepszym jednak sposobem jest położenie paluszków na biurku (bakterie) lub talerzyku (gromadzenie się dziesiątek talerzyków na biurku). Do niedawna stosowałem sposób z talerzykiem, po jakimś czasie jednak, mając na względzie własne zdrowie, zaprzestałem spożywania paluszków. Poza tym, jak to mówią: "jesteś tym, co jesz". Kto z nas chciałby być paluszkiem? Zastanów sie zanim sięgniesz po kolorowe opakowanie z paluszkami w swoim osiedlowym/wiejskim sklepie spożywczym.
  8. Dvdu$
    05.11.07
    #8
    hmmm... nawiązując do podgrzewacza do herbaty na USB pomyślałem o talerzyku USB,lub podążając za duchem techniki talerzykiem w technologii Bluetooth v2.0 o jakiejś futurystycznej nazwie i-plateXP. Jest jeden talerzyk, wiec eliminujemy problem stosu talerzyków,który moglibyśmy nazwać syndromem stosu talerzyków... pozostaje problem transportu kanapek, ale to pozostawiam innym konstruktorom. Skupmy sie na talerzyku. Na przykład system intelli-7 w talerzyku sprawdza rozłożenie masy na talerzyku co pomaga stwierdzić ile kanapek na nim położyliśmy. Połączenie z komputerem pozwala skorygować błędy pomiarowe. Talerzyk mógłby generować odpowiedni KWIK przy podniesieniu kolejnej kanapki a to mogłoby zminimalizować skutki SKI. =)
  9. wildcat89
    05.11.07
    #9
    No i widzisz ogur i problem rozwiązany, a co do robienia/przynoszenia kanapek to można prostymi mechanizmami się posłużyć, jakieś tory na których kanapka prosto z kuchni zsuwała by się na talerzyk no, a robiłby ją jakiś prosty robot który byłby sterowany przez komputer, jedyny problem byłby w tym, że trzeba wybrać co na kanapce ma się znaleźć. Czuje panowie, że trzeba nad tym pomyśleć bo to by się wszystko mogło naprawdę nieźle sprzedawać ;)
  10. kwako
    05.11.07
    #10
    Jakiś czas temu pokazywali w TV jakiegoś Amerykanina, co sobie zrobił katapultę z piwem. Była ona tak zaprojektowana, że siedząc sobie na kanapie naciskał sobie guzik i piwo leciało wprost w jego ręce. Tylko z kanapka byłby problem, bo jest ona dość nietrwała i mogłaby w locie się rozlecieć... Chociaż zawsze mogłaby być ona pakowana w jakiś ekologiczny pojemniczek.
  11. ogur
    06.11.07
    #11
    Wiecie co, jestem z nas dumny :D Postęp cywilizacyjny zachodzi tylko dzięki istnieniu nam podobnych ludzi :]
  12. Brainer
    06.11.07
    #12
    kurde, lista chorób mi się właśnie wydłużyła :(
  13. wildcat89
    09.11.07
    #13
    Ja tam bym się alek cieszył :D W sumie codziennie odnajduje u siebie kolejny odchył od normalności i jestem z tego powodu dumny :D Tak, ogłaszam wszem i wobec, że jestem dumny z tego, że jestem popieprzonym informatykiem :P
  14. Sylwia
    10.11.07
    #14
    Pati - może Ty się wypowiedz...
  15. Pati
    10.11.07
    #15
    Sylwia..czasami brak mi słów..
  16. ogur
    10.11.07
    #16
    W ogóle się nie znacie :P
LIS
11

Znowu to samo

Znowu to samo. W sumie domyślałem się tego, wiedziałem, że może nastąpić. W końcu taka jest ich natura, zdążyłem ją poznać. To w ich stylu zostawić w najmniej oczekiwanym momencie. Tak z zaskoczenia, mimo że czujesz pewne sygnały, że coś jest nie tak, że coś zaczyna się pogarszać, ale nie dopuszczasz takiej możliwości. Wolisz udawać, że tego nie widziałeś, że zdawało Ci się. Ale oszukujesz tylko siebie, bo wiesz że ona wcale nie żartuje. Po pewnym czasie to jest już jak bomba, mimo udawania że wszystko jest w porządku drżysz już na samą myśl o tym, że będziesz musiał skorzystać z jej pomocy, bo wiesz jaki może być tego efekt. Uważasz, że lepiej niech po prostu będzie jak jest, że to odwlecze krytyczny moment. Ale to kłamstwo, nie możesz tego zatrzymać. Gdy to już nadejdzie, jeszcze rozpaczliwie próbujesz się ratować, choć wiesz, że to koniec. Próbujesz na różne sposoby, ale wiesz, że ona już i tak Cię nie posłucha, już jej nie obchodzisz, co byś nie robił. Na nic zda sie Twoje doświadczenie, które nabyłeś w przeszłości kiedy zdarzył się poprzedni raz. I tym razem polegniesz, jesteś skazany na porażkę. Myślałeś, że tym razem to Ty będziesz pierwszy i Ty zrobisz ten krok, ale ona jak zwykle Cię ubiegła i teraz zostałeś na lodzie. Tak, od początku mówiła, że dwa lata to maks na co możesz liczyć, ale podświadomie miałeś nadzieję na więcej. A jednak ona okazała się konsekwentna. Zostawiła Cię i jedyne co możesz zrobić, to poszukać nowej, bo chociaż wiesz, że skończy się to tak samo, nie możesz bez niej żyć.

To boli. I zawsze będzie boleć. Mi też się to przydarzyło, boli mnie jak każdego i jak kazdy jestem bezradny.

Nienawidzę kiedy psuje mi się nagrywarka płyt ;)

pozdrawiam

ogur

  1. Pati
    11.11.07
    #1
    Po prostu..łączę się z Tobą w bólu... xD
  2. Brainer
    11.11.07
    #2
    haha! drugi :) stary numer, ale nadal jest dobry :)
  3. Dvdu$
    11.11.07
    #3
    Wiem co czujesz przyjacielu... wyrazy współczucia...
  4. wildcat89
    11.11.07
    #4
  5. Niech Pan Gates nad nią świeci :P Łączymy się w bólu, teraz moją trzeba będzie pogonić do pracy przy wypalaniu płyt na treningi ;)
  • Sylwia
    11.11.07
    #5
    Eeeeeeeeee... -_-"
  • Dvdu$
    16.11.07
    #6
  • zapalmy świeczkę dla ogUra...nie dajmy zgasnąć światełku. Wyślij to do 5 osób, aby zapaliły ją dla Niego. On by zapalił...
  • kwako
    18.11.07
    #7
    Też bym sobie zapalił, gdybym tylko palił.
  • ogur
    18.11.07
    #8
    W sumie ja też nie palę, co mi tu wmawiacie :P
  • LIS
    28

    Dziwny jestem, wiem...

    [img=315]http://img135.imageshack.us/img135/6176/traumaco1.jpg[/img]Ten obrazek przedstawia moją aktualną traumę, nie pytajcie dlaczego, bo do końca sam nie wiem. Po prostu patrzę na niego i czuję TO. To złe, jakieś coś co mi się źle kojarzy, męczy i tak dalej. Nie wiem co, ale coś jest. Czyli jak widać, za dobrze chyba ze mną nie jest... Freud pewnie chętnie by się mną zainteresował...

    pozdrawiam

    ogur

    1. Brainer
      28.11.07
      #1
      HA pierwszy! Nie martw się, warzywko, jest dobrze. Nie ma ludzi normalnych, po prostu nie wszystkich przebadano :)
    2. Sylwia
      30.11.07
      #2
      I nie tylko Freud... ;)
    3. wildcat89
      02.12.07
      #3
      Oj pier*****isz głupoty. Wszystko jest ok :P Zbieraj dupe z krzesła i chodź lepiej na trening, to się wymęczysz, wyskaczesz i będzie gitarka :D
    4. wildcat89
      02.12.07
      #4
      Ale tak z drugiej strony, jak się dłużej w ten obrazek przyglądam to faktycznie coś w nim jest takiego, że człowiek nie wie co sobie myśleć :P To drzewo jest jakieś takie straszne ;)
    5. Brainer
      18.12.07
      #5
      ogur - napisz coś o maturze :)
    6. ogur
      19.12.07
      #6
      Napisze jak skończę poprawiać stronkę. A zacznę poprawiać jak zdam :P Póki co nowe logo na zimę :]
    7. kwako
      29.12.07
      #7
      Ładne. :)
    8. wildcat89
      30.12.07
      #8
      Ogur zauważyłem coś :D. jak byłem niezalogowany to mi się komentarze rozjechały i widze tylko 6 komentów i nijak nie idzie tego przewinąć. Sprawdź to.
    9. ogur
      30.12.07
      #9
      Ja nic takiego nie zauważyłem :P U mnie działa :P
    10. kwako
      31.12.07
      #10
      Hmm u mnie też. Może po prostu jak sprawdzałeś to było tylko 6 komentarzy? :P
    11. Sylwia
      01.01.08
      #11
      A może za dużo wypiłeś? :>
    12. wildcat89
      02.01.08
      #12
      Ej ej spadajcie. JA wiem co widziałem było napisane 7 komentarzy, rozwijam a tam 6 i 7 tylko część literek i nijak nie szło tego przewinąć. A teraz właśnie zauważyłem, że jak nie byłem zalogowany to mogłem tylko ostatnią strone komentarzy oglądać to też mi się przewidziało?? :P
    13. ogur
      02.01.08
      #13
      A to akurat prawda, ale w sumie może lepiej tak zostawić? :D Taka akcja typu: chcesz zobaczyć całość, zarejestruj się :P
    14. ogur
      02.01.08
      #14
      Poprawka: widać tylko ostatnią jak się nie wie, jak przejść do poprzednich :P
    15. wildcat89
      04.01.08
      #15
      Fakt, tylko żeby przejść do poprzedniej strony to trzeba nieco znać tą stronę i jej strukturę :P
    16. ogur
      04.01.08
      #16
      Bo to jest "Way of Dragon" :D
    17. wildcat89
      07.01.08
      #17
      No całkiem ładnie to wygląda ogur, całkiem ładnie ;). Czekamy na reszte ;)
    18. kwako
      10.01.08
      #18
      Fajnie teraz z tym gradiencikiem.
    STY
    16

    Idąc na rękach...

    ...świat wygląda inaczej. Pomijając już samą pozycję, to inaczej wyglądają ludzie, którzy Cię mijają. No w końcu jak ktoś zazwyczaj idzie, to nogi są na dole nie na górze. No cóż, a poza tym, po prostu to jest dziwne dla zwykłego przechodnia.

    Ale o czym ja właściwie mówię? O sobie, bo dzisiaj, korzystając z lepszej pogody, postanowiłem potrenować chodzenie na rękach. I o ile stanie na rękach nie jest łatwe, to chodzenie to już zupełnie inna bajka, bo nagle trzeba się skupić na tym, by zmusić ręce do wykonywania czynności, z którą nogi nie mają żadnych problemów. Czego nie można powiedzieć o rękach. Mięśnie słabsze, przystosowane do bardziej precyzyjnych zadań, podobnie jak dłonie. Już nie mówiąc o technice chodzenia. Idąc normalnie, nie zwracamy uwagi na to, że po oderwaniu jednej ręki od ziemi, przesuwamy ciężar ciała na drugą, pierwszą przesuwamy do przodu i ciężar z kolei ląduje na niej. Oczywiście cały czas utrzymując równowagę.

    Inaczej też wygląda sprawa "trudności". Teraz mała górka może być problemem, tak jak nachylony chodnik, albo cienka warstwa lodu. Na szczęście miałem na rękach rękawiczki, które służyły mi za buty, bo inaczej to byłoby problematycznie i boleśnie.

    Pokonany dzisiaj dystans: dookoła mojego bloku (6 klatek, nie wiem ile to było metrów). Czas: 45 minut. Styl: chaotyczny, serie paru "kroczków", często przerywane, przeplatane tu i ówdzie upadkiem, mniej lub bardziej widowiskowym. Ale jeszcze nad tym będę pracował.

    Pozdrawiam

    ogur

    PS: Przerobiłem dzisiaj jeden obrazek, podoba mi się :D

    1. Sylwia
      16.01.08
      #1
      Ambitny wariat. I do tego mój. :]
    2. wildcat89
      16.01.08
      #2
      Ale właśnie ciekawe zagadnienie poruszyłeś. Już kiedyś się nad tym zastanawiałem. Czy jakby ćwiczyć baaaaardzo długo chodzenie na rekach, to czy właśnie one mogły by nam zastąpić nogi?? Czy dałoby się chodzić na rękach tak dobrze jak na nogach? I co by się stało gdyby dzieci zamiast uczyć się chodzić na nogach, zaczęły uczyć się chodzić na rękach od urodzenia:D. Ja tam i tak wole stanie póki co :P Może nie jest łatwiejsze, ale imo na początku ładniej wygląda, bo jak się chodzi to masz taką bardzo chaotyczną pozycję, a w staniu możesz od razu pracować nad wyglądem który w zasadzie ci pomaga :D No starczy, bo jeszcze napiszę więcej od ciebie :P
    3. Sylwia
      17.01.08
      #3
      Co do obrazka - wolę oryginał za naturalne kolory, ale podziwiam wkład pracy.
    STY
    21

    Zagadka albo coś w tym stylu

    [img=315]http://img140.imageshack.us/img140/2480/world2qu5.jpg[/img] Obrazek powyżej to efekt dodania paru zmian w Photoshopie do zdjęcia zrobionego przeze mnie, ale aparatem Sylwii. Efekt końcowy jest całkiem fajny. :) Ma ktoś może pomysł co to może być (Sylwia, daj innym szansę, ok?)?

    pozdrawiam

    ogur

    1. kwako
      21.01.08
      #1
      Wygląda mi to na pozbawioną klawiszy klawiaturę. Chyba nawet widać sprężynki w środku. Poza tym układ tych kwadracików jest bardzo charakterystyczny. W oddali po lewej jest nawet miejsce po spacji... :) mój pomysł na to co to może być to klawiatura.
    2. Sylwia
      21.01.08
      #2
      Jak taki mądry jesteś kwako to jeszcze zgadnij, co to jest to, co "tkwi" w jednej z dziur i jest trzymane przez pewną cudowną, delikatną, gładką, mięciutką jak akasamit rączkę. :P
    3. kwako
      21.01.08
      #3
      Patyczek kosmetyczny.
    4. ogur
      21.01.08
      #4
      Ta, to jest zbyt łatwe dla ludzi, którzy są obeznani w temacie :P Wystarczyło raz mieć okazję czyścić klawiaturę :]
    5. kwako
      21.01.08
      #5
      ...albo przerabiać klawiaturę na PLAYER KEYBOARD :P
    6. Sylwia
      21.01.08
      #6
      A tak się Ogur cieszył, że taką zagadkę zrobi, a tu co? xD Pierwsza osoba i rozwiązane. xP
    7. ogur
      22.01.08
      #7
      Ale ja nie zakładałem, że to będzie trudne :P
    8. wildcat89
      25.01.08
      #8
      Kurcze za późno wróciłem :P, ale następnym razem daj jakąś zagadkę na poziomie :P A jeszcze pojęcie co to może być mogą mieć ludzie którzy z myślą o innych z klawiatury QWERTY robią, klawiatury ABCDEF :P
    9. kwako
      25.01.08
      #9
      W ogóle używanie klawiatury li tylko do pisania jest marnotrawieniem jej rozrywkowego potencjału.
    10. Brainer
      03.02.08
      #10
      i potencjału uwagowego sora S :)
    LUT
    10

    Niezauważalna różnica

    [img=270]jogus.jpg[/img]Jaki to smak? Waniliowy? Chcielibyście. Przeczytajcie dokładnie, tam pisze wanilinowy. Podobnie zresztą jest z cukrem, to co się sypie do ciasta to też nie jest waniliowy tylko wanilinowy. No ale cóż przyjęło się waniliowy i jest. :)

    pozdrawiam

    ogur

    1. wildcat89
      11.02.08
      #1
      Coś się temat nie cieszy wielkim powodzeniem :P Chyba nikt nie jest miłośnikiem jogurtów wanilinowych ;). A tak swoją drogą chciałbym kiedyś spróbować jogurtu waniliowego.
    2. Sylwia
      11.02.08
      #2
      Po prostu nikomu nie robi to aż takiej różnicy żeby pisać o tym notkę... ;]
    3. Pati
      12.02.08
      #3
      Ale to jest Ogur i on musi wyrazic swoją opinie na każdy temat... :)
    4. kwako
      12.02.08
      #4
      Kurde, do bani masz z tym blokowaniem przyciku napisz. :P Bo jak mi w takiej operze mini się otwiera, to przycisk jest permanentnie blokowany (tak jakby jest obsługa javy ale nie dynamicznej :|). No i wczoraj napisałem, że taka wanilina to jest dokładnie to samo co jest w wanilii (tzn chemiczny skład jest taki sam, czy smakuje tak jak prawdziwa wanilia nie dane mi było sprawdzić), tylko, że to w jogurcie to jest syntetyk ale to w sumie tak jakby pić wodę wytworzoną z połączenia wodoru i tlenu. Napisałem wczoraj i wysłać nie mogłem bo był submit zablokowany. Może lepiej byloby poprzestać na sprawdzaniu tekstu przez samo php, a i w firefoxie3 nie pokazuje się ile znaków zostało. :P A tak poza tym to wzięliby się za opracowanie syntetycznej truskawki, bo jedzenie o smaku truskawkowym (a nie truskawkowe) to smakowo jest okropne. Wanilina przy tym to pikuś, może nie smakuje jak wanilia ale i tak jest dobre. :P
    5. kwako
      12.02.08
      #5
      Aha, i przeczytajcie sobie notkę w Wiki o wanilinie i wtedy stwierdzicie, czy to wam nie robi różnicy. Zwłaszcza chodzi o to, z czego teraz się wytwarza wanilinę. :P http://pl.wikipedia.org/wiki/Wanilina
    6. ogur
      12.02.08
      #6
      Btw z tego co wiem to aromat truskawkowy się z fiołków robi :D
    7. ogur
      12.02.08
      #7
      Ouuuueeeeee! "W 2006 roku grupa japońskich badaczy kierowana przez Mayu Yamamoto opublikowała informacje o możliwości wyizolowania waniliny z kału krowiego." Więcej tego nie jem!:P
    8. wildcat89
      12.02.08
      #8
      OOOOOOOOoo fu. Ale tak w ogóle, to to jest jak z Szampanem. Wszyscy szpanują, że na sylwestra lampke szampana wypili, a tak naprawde to było to wino musujące i to najprawdopodobniej z rosji :P, i tak jak jogurtu waniliowego prawdziwego szampana nigdy nie pili :P
    9. kwako
      13.02.08
      #9
      Aż sprawdziłem swój Waniliowy Rooibos (chociaż w zasadzie wanilowy Rooibos to już nie jest TEN Rooibos ale ważne, że jest pyszota) z biedronki i lekkie zdziwko! Jest tam aromat WANILIOWY (3%)! :D
    MAR
    15

    Nie chcę mi się.

    Nic mi się nie chcę. Naprawdę. Jeszcze im bliżej matury tym bardziej mi się nie chce. Już nie mogę słuchać o tych wszystkich bzdetach z tym związanych. O ile z matmą, jaką że ją zdają, bo chce, nie ma tego problemu, to na polski psioczę i ciskam mięsem przy każdej okazji. Już nie przemawiają do mnie żadne argumenty za sensem zdawania tego czegoś, bo egzamin dojrzałości to to na pewno nie jest.

    To jest jakiś chory, sztuczny wytwór chorego polskiego systemu edukacji, coś co sprawdza sam nie wiem co. Znajomość lektur? No dobra, ale po co zakuwać wiadomości o jakiś książkach, skoro to się do niczego więcej nie przyda, niż do matury? Rozumienie tekstu? Dzięki, już miałem i w podstawówce i gimnazjum, a ciągle polega to tylko na umiejętności dopasowania się do klucza i pisaniu tego samego na 10 różnych sposobów, bo w końcu musimy napisać to "używając tylko własnych słów" - od kiedy to słowa są czyjeś? A jeśli mi też się to słowo bardzo podoba i zawsze go używam, ale oni już go użyli to co? Dlaczego ja mam sie dostosowywać? Chociaż chwila, przecież to podobno egzamin dojrzałości, no tak, w życiu trzeba się wiecznie dostosowywać. Racja, wobec tego musimy się nauczyć jak pasować do klucza, po co mieć własne dowolne interpretacje, jeśli możemy mieć zatwierdzone i właściwe dowolne interpretacje, nad którymi pracowały rzesze nauczycieli, tak by uczniowie nie pomyśleli inaczej.

    Cóż to jeszcze może sprawdzać? Ortografię? Gramatykę? Śmiem twierdzić, że to chyba troszkę za późno na takie podstawy. Może nie, może jedna coś innego sprawdza. Hmm... Umiejętność wyrażania własnych myśli? Aha, rozumiem więc, że w życiu co rusz będziemy potrzebowali pisać 3-stronicowe wypociny nad postawą bohatera w świetle epoki albo przemyśleniach podmiotu lirycznego. Słusznie, wielu ludzi zmarnowało sobie życie, bo nie posiadali tych, jakże przydatnych, umiejętności.

    Nie chce mi się już strzępić języka nad tym, bo szkoda czasu. Póki system edukacji jest chory, póty będziemy tracić czas na uczenie się bezużytecznych głupot.

    pozdrawiam

    ogur

    1. wildcat89
      15.03.08
      #1
      O matko, ale się rozpisałeś nad niczym :P A ja ostatnio doszedłem do tego po co zdajemy maturę :D Otóż zdajemy ją po to, żeby później swoim dzieciom się chwalić, że zdaliśmy i mówić im, że każdy przez to przechodzi i ew. dzięki dobrze zdanej maturze pomagać im w przygotowaniach do ich własnej. IMO nie ma to kompletnie sensu, ale takie są fakty :P
    2. kwako
      15.03.08
      #2
      Mój komentarz jest tutaj: http://kwako(...)hp?id=43 bo się troszeczkę rozpisałem i przekroczyło nieco 1000 znaków. :]
    3. wildcat89
      15.03.08
      #3
      Ooooo zgadzam się zdecydowanie z kolegą powyżej :D Jakbyś się tak przymknął raz na jakiś czas to fakt, może mniej by śmiechu było, ale przynajmniej dałoby rade się na spokojnie wyspać na tej 1 czy 2 godzinach :P Zresztą po co ci to. Samą gadką z Żółwiem nic nie wskórasz, a tak przynajmniej to 2 masz pewne :P
    4. ogur
      16.03.08
      #4
      Wiecie co, z tego co ona ostatnio mówiła, to ona mi to 2 postawi, żeby mieć ze mną spokój. :P
    5. wildcat89
      16.03.08
      #5
      Odniosłem takie samo wrażenie. Ale czego się nie cieszysz, nie odpuścisz i byś miał spokój :P Poszedłbyś na polskim w kime i byłoby z pożytkiem dla wszystkichxD
    6. Sylwia
      16.03.08
      #6
      Minimaliści.
    7. Pati
      16.03.08
      #7
      Po najniższej linni oporu...
    8. Pati
      16.03.08
      #8
      Po najniższej linni oporu...
    9. kwako
      16.03.08
      #9
      malkontentki :p
    10. kwako
      16.03.08
      #10
      malkontentki :p
    11. ogur
      19.03.08
      #11
      Ręce wam się trzęsą, że strzelacie podwójne komenty? :P
    MAR
    22

    Tecktonik

    Na początek parę słów wyjaśnienia - zanim obejrzycie filmy i stwierdzicie, że ktoś potrzebuje pomocy lekarza. To jest nowy styl tańca, Tecktonik. Jak mówi wikipedia: Tecktonik został uwydatniony i nagłośniony w 2007 roku na Paris Techno Parade 15 Września oraz na evencie "Gay Pride". :D Ja się o nim dowiedziałem z prezentacji w szkole, z okazji Frankofonii. Teraz już chyba możecie to zobaczyć. Na pierwszym filmiku jest Jey-Jey ikona Tecktoniku a na drugim Yelle, jeden wykonawców.

    Teraz możecie już pozbierać się z podłogi, pozbierać myśli i napisać coś :P Btw jeszcze chciałbym wspomnieć, że Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju, w skeczu http://pl.yo(...)0EdD5m4E w momencie 11:10 rusza się mniej więcej tak samo, on mógł maczać palce w powstaniu tego stylu :D

    pozdrawiam

    ogur

    1. wildcat89
      24.03.08
      #1
      No i co tu można powiedzieć :P Mycie głowy RLZ :P
    2. ogur
      24.03.08
      #2
      Jeszcze zapomniałem napisać, że sama muzyka jest fajna :D
    3. Sylwia
      26.03.08
      #3
      Osobiście mi się nie podoba.
    4. wildcat89
      15.04.08
      #4
      TAk się zastanawiam, czy w związku z błędem ty tam tu jeszcze zaglądasz i zobaczysz ten komentarz :P Chyba ci troche oglądalność spadła :P
    5. ogur
      15.04.08
      #5
      Zaglądam, ale i tak mi się nie chce naprawić :P
    6. wildcat89
      16.04.08
      #6
      To póki co mamy chyba miejsce gdzie możemy w necie pogadać i nikt tego specjalnie nie zobaczy :P No oprócz aqq oczywiście :P
    7. Sylwia
      16.04.08
      #7
      Chciałbyś... :]
    8. wildcat89
      16.04.08
      #8
      Kurde. I nici z romantycznej rozmowy :P Schade
    9. Sylwia
      17.04.08
      #9
      Ależ nie przeszkadzajcie sobie...
    10. wildcat89
      17.04.08
      #10
      No taak a potem się będą krzywo patrzeć. A w ogóle ogur mam dla ciebie propozycje być może na początek sierpnia ;)
    11. Sylwia
      19.04.08
      #11
      Jaką? :P
    12. Sylwia
      19.04.08
      #12
      Jaką? :P
    13. wildcat89
      19.04.08
      #13
      Nie interesuj sie :P O naprawił się, sam :D
    14. Sylwia
      20.04.08
      #14
      Y... Dodało się dwa razy. :P Poza tym dlaczego mam się nie iteresować tym, co mój chłopak będzie robił w wakacje, kiedy mnie nie będzie? :>
    15. ogur
      20.04.08
      #15
      Wcale nie sam się naprawił! Ja naprawiłem! :D
    16. wildcat89
      20.04.08
      #16
      OO a jednak znalazłeś czas i przyczyne :P. A nie interesuj się póki co, bo nie wiadomo czy to wyjdzie;) A gdzie będziesz w wakacje, jak cie nie bedzie?
    17. kwako
      21.04.08
      #17
      ekehem.. nie chwaląc się, to ja znalazłem przyczynę. :P No ale rozwiązał ogur. ;P
    18. ogur
      22.04.08
      #18
      Tak racja, połowa sukcesu dla kwaka! Ba, nie tylko znalazł przyczynę, ale przede wszystkim zagonił mnie do roboty :D
    19. Sylwia
      22.04.08
      #19
      Jaaaaaaa? W pierwszej połowie sierpnia będę w Bieszczadach pastwić się nad dziećmi jako opiekun. :]
    20. wildcat89
      23.04.08
      #20
      A to dobrze, jedz w cholere :P
    21. Sylwia
      23.04.08
      #21
      Nie przeginaj...
    22. wildcat89
      23.04.08
      #22
      Znaczy chodziło mi o patrycje :P
    23. Sylwia
      25.04.08
      #23
      Tak się przypadkiem składa, że ona w ogóle nie brała udziału w dyskusji pod tą notką... :>
    24. wildcat89
      25.04.08
      #24
      O rany jaka ty niedomyślna :P Idź w cholere, znaczy idź do patrycji :P
    KWI
    26

    MILCZENIE = OBOJĘTNOŚĆ = DYSKRYMINACJA

    [img=315]http://img73.imageshack.us/img73/6658/p1010844sob3.jpg[/img]Jak wszyscy wiedzą Zamoy jest szkoła promującą szeroko pojętą tolerancję.

    A my jako wzorowi absolwenci II LO bierzemy sobie do serca nauki naszej szkoły.

    A kobieta to nie wszystko... xD

    Więc żeby życie miało smaczek...

    Wiadomo... ;)

    pozdrawiam

    ogur

    1. Pati
      26.04.08
      #1
      ....raz dziewczynka,raz chłopaczek... :P Bidka....bądź dzielna.. xD
    2. kwako
      26.04.08
      #2
      Kurcze, przegapiliście dzisiaj marsz w Krakowie był... :D
    3. Pati
      26.04.08
      #3
      kwako sądze, że skoro przerwali milczenie i udostępnili to zdjęcie.. to i są sami zdolni do zorganizowania marszu... xP
    4. Sylwia
      27.04.08
      #4
      A róbcie co chcecie...
    5. kwako
      27.04.08
      #5
      Jakby co to ide w wami xD
    6. Sylwia
      27.04.08
      #6
      A myślałam, że to moja klasa jest nienormalna...
    7. wildcat89
      27.04.08
      #7
      Takich 3 jak nas 2 to nie ma ani jednego :P Dlatego przy mnie i ogurze wasza była klasa zostaje daleko w tyle :P
    MAJ
    28

    Łapanie w locie

    [img=315]http://img74.imageshack.us/img74/2872/poldek2tu8.jpg[/img]Miałem zamiar zrobić takie zdjęcie rodem z kolorowych pisemek motoryzacyjnych, tzn wypaśna bryka podczas jazdy z kosmiczną prędkością, wszystko w tle rozmazane, tylko bryka ostra. No. Tylko, że ze wszystkich prób najlepiej wyszedł poldek. Niestety, tak bywa. Nie dość, że poldek, to zdjęcie i tak nie jest idealne. Przejeżdżały tamtędy też inne samochody, trafiło się nawet fajne BMW, ale niestety, żadne ze zdjęć nie wyszło chociaż tak dobrze jak poldek. No cóż, pozostaje patriotyzm i wiara, że następnym razem będę miał pewniejszą rękę i więcej szczęścia.

    pozdrawiam

    ogur

    1. kwako
      29.05.08
      #1
      Świetne :D Ty to zdjęcie zrobiłeś stojąc w miejscu? No ale mimo wszystko, zobacz jakie ten Poldek ma luxurious chromowane obramowania szyb. :P
    2. ogur
      29.05.08
      #2
      No stojąc w miejscu, to się tak robi, że aparat śledzi obiekt i ma być ok, ale jak wychodzi na razie to widać :P
    3. Pati
      29.05.08
      #3
      Po prostu pewnie chciałbyś mieć taką furę.. xD
    4. ogur
      29.05.08
      #4
      W sumie jakby ktoś dawał, to wezmę :D
    5. kwako
      30.05.08
      #5
      Więcej byś zapłacił za benzynę do niego na miesiąc niż za samego Poldka. xP
    6. Sylwia
      30.05.08
      #6
      To ja po przerobię na... CO2 :P Będzie jeździł na spalinach innego samochodu:P
    7. piotrekg2
      30.05.08
      #7
      Hej naprawde fajnie wyszlo!
    8. Sylwia
      30.05.08
      #8
      Żeby nie było - to nie ja napisałam: "To ja po przerobię na... CO2 :P Będzie jeździł na spalinach innego samochodu:P". Po prostu jakaś sirota ( nie będę głośno mówić, że to ogur) zapomniała się wylogować...
    9. ogur
      30.05.08
      #9
      Jak to nie, to Ty napisałaś xD Kochanie, nie wiedziałem, że się motoryzacją interesujesz :D
    CZE
    22

    Nocne

    [img=315]http://img48.imageshack.us/img48/7789/sn851882shj1.jpg[/img]Znowu zdjątko. To wyszło dość ciekawie, w sumie to miałem wtedy Księżyc fotografować, ale w robienie zdjęć Księżyca zwątpiłem, bo do tego to trzeba mieć konkretniejszy aparat, przede wszystkim z porządnym zoomem optycznym, a nie takie 5x gówienko jak ja mam. W każdym razie, nie spodziewałem się, że będzie coś z tego zdjęcia - czas naświetlania 15s. A wyszło całkiem ciekawie.

    pozdrawiam

    ogur

    1. Pati
      23.06.08
      #1
      No no ..całkiem całkiem.. Lublin jest jednak fajny..troszkę za nim nawet tęsknie :) ;*
    2. ogur
      23.06.08
      #2
      Tylko troszkę? Zdrajca! :P
    3. kwako
      24.06.08
      #3
      Wcale nie takie gówienko, jak masz zoom 5x i możesz sobie ustawić czas naświetlania. :]
    4. Sylwia
      24.06.08
      #4
      Ale i tak gówienko. xP Jak patrzę na to zdjęcie to mi się wydaje, że zima jest. :D
    5. kwako
      25.06.08
      #5
      Może u was jest? :P
    6. Sylwia
      26.06.08
      #6
      U nas na dalekiej i mroźnej północy...
    7. ogur
      27.06.08
      #7
      Ale u mnie na Czechowie Południowym gorąco jest :P
    8. Sylwia
      27.06.08
      #8
      Wiedziałam, że nie zauważysz! xD
    9. ogur
      27.06.08
      #9
      Ale czego nie zauważę? :>
    10. Sylwia
      28.06.08
      #10
      Świnia!
    11. kwako
      29.06.08
      #11
      Łapać ją bo ucieknie! :P
    12. Sylwia
      29.06.08
      #12
      Obiadu nie jadłeś kwako? :>
    13. ogur
      29.06.08
      #13
      Ej no, świnka to zawsze świnka :D
    14. kwako
      29.06.08
      #14
      "Uwielbiam zapach pieczonej świnki o poranku." ;)
    LIP
    8

    Tort na zimno

    Tak w klimatach wypieków, jako że ostatnio zacząłem się w to bawić począwszy od wynalezionych przez Kwaka kokosanek. Ten przepis też jest bardzo ciekawy i jak widać wystarczą zaledwie dwie minuty, a nie muszę chyba dodawać, że taki torcik może być bardzo praktyczny, gdy nagle zaskoczą nas goście :)

    pozdrawiam

    ogur

    1. Sylwia
      08.07.08
      #1
      Szkoda, że nie nakręciłeś filmiku jak Ty go robisz. :>
    2. kwako
      08.07.08
      #2
      No, trzeba się troszkę zaprzyjaźnić z kuchennymi robótkami, bo przez to cholerne równouprawnienie niedługo nie byłoby komu robić jedzenia. :P
    3. Sylwia
      08.07.08
      #3
      Za to zawsze jest 'dla kogo'. ;)
    4. Pati
      09.07.08
      #4
      Zawsze powód się znajdzie:D
    5. kwako
      09.07.08
      #5
      obczajcie co znalazłem: http://tutaj(...)nieznany
    6. ogur
      15.07.08
      #6
      asd